Dobre ciepłe piwo – rzecz o temperaturze

„Najgorsze na świecie to ciepłe piwo i zimne kobiety” – śpiewał swego czasu Piotr Szwed. Na paniach wokalista może i się zna, za to na piwie ani trochę. Wśród konsumentów koncernowego piwa utarło się przeświadczenie, że browar powinien być zimny, im bliżej 0 stopni, tym lepiej. To przecież oczywiste: kupujesz w lecie butelczynę Tyskiego, żeby ją wypić dwoma łykami, czym zaspokoisz pragnienie i nasycisz zmysły. Tyle że to jak jedzenie rosołu…

TROOPER: Brzoskwiniowa dziewica

W życiu nie pomyślałbym, że piwo błogosławione przez Bruce’a Dickinsona może być tak łagodne. Iron Madien to zespół instytucja. Doi z fanów kasę za pomocą regularnie wydawanych kompilacji i koncertówek, jeździ w trasy, na których… wspomina trasy z czasów zamierzchłych, posiada rozbudowany do granic możliwości merchandising… Uff. W tym całym szaleństwie brakowało jeszcze piwa, ale w zeszłym roku za jego warzenie wziął się browar Robinsons Brewery. Działająca w Stockport firma oferuje całą gamę…

GRODZISKIE 3.0: w parku na ławce

2,8% alkoholu, zero posmaku tychże procentów, za to spore orzeźwienie. Grodziskie fajnie piłoby się latem w parku na ławce. Ale się nie wypije, bo u nas nie wolno. Piwa z gatunku grodziskie (tudzież grodzisz) to od lat powinna być nasza chluba narodowa, gdyż jest to chyba jedyny browarniczy pomysł zrodzony w stu procentach na polskich ziemiach. Konkretnie – co sugeruje nazwa – w Grodzisku Wielkopolskim. Historia gatunku to temat na osobny artykuł, warto…

Pieprzę cię, miasto

Weekendowy wypad w rodzinne strony rozpoczynam hejtem na miasto, w którym przyszło mi żyć. Kraków był dla młodego szczyla z niewielkiego miasta Mekką, miejscem w którym spełnia się może nie amerykański, ale zwyczajny, polski sen. Sen o byciu w centrum wydarzeń, o swobodnym dostępie do wszystkiego, czego dusza zapragnie, o okolicznościach przyrody, które pozwolą się i zabawić, i wypocząć. Przez pierwszy okres pobytu tutaj wyobrażenia zdawały stawać się ciałem. Nie mogłem więc uwierzyć w słowa…

DUCH KRAFTU: o co tyle hałasu?

Panowie z Piwoteki powinni wykładać marketing na uniwersytetach w całym kraju. „Duch Kraftu – cóż to za cholera?” to pytanie pewnie zadała sobie część z was i ja zresztą także. Aż wreszcie przypomniałem sobie pewną wypowiedź niejednokrotnie przywoływanego na tym blogu Tomka Kopyry, najlepszego polskiego blogera/vlogera piwnego, któremu przyszło kiedyś recenzować jedno z dzieł browaru Piwoteka – Czarnego Wdowca. Komentując dodanie do tego trunku ekstraktu chmielowego, kojarzonego…

Agnieszko, witaj z powrotem

Nie wiem czy Państwo zauważyli, ale na muzyczne łono wróciła Agnieszka Chylińska. I powiem wam, że znowu mnie zaskoczyła, tym razem pozytywnie. O tym, że „Modern Rocking” było kaszaną, wie chyba każdy człek wyposażony w uszy. Nie chodzi o to, że była wokalistka O.N.A. zdradziła rocka i wzięła się za pop, bo oczywiście wolno jej takie kroki podejmować. Sęk w tym, że jej propozycja była nad wyraz słaba: patenty zgrane przez niemieckich „mistrzów”…

Chciałbym mieć raki

Na własnej skórze przekonałem się, dlaczego ludzie robią sobie krzywdę w górach. Ponieważ są debilami. Ja zresztą też. Jakiś czas temu pojechałem z Kobietą w Karkonosze, by świętować to i owo, połazić po górach i oderwać się od codzienności. Wszystkie założenia udało się osiągnąć, a jakże, jeno o mało co po drodze nie postradałem życia. Pogoda wydawała się (słowo klucz) idealna. We Wrocławiu słoneczko doszczętnie rozbiło lutową pseudozimę, rozganiając przy…