KENTUCKY COMMON i WRZOSŁAW: niemiła niespodzianka

Popołudnie z dwoma piwami. Jedno niezaskakująco zwyczajne, drugie zaskakująco wadliwe. Ostatnio intensywnie wykorzystuję fakt, że jeszcze mieszkam niedaleko krakowskiego rynku – co zmieni się od września. Wsiadam na Krakowski Rower Miejski, zadziwiająco sprawny od czasu moich tekstów na jego temat, i jadę jakieś 10 minut, parkuję pod Galerią Krakowską, po czym ruszam na łowy. Najczęściej piwne, choć czasami zaglądam do burgerowni, kawiarni czy herbaciarni. Do Viva La Pinta wybrałem się…

DZIKIE ALE: dzik bez charakteru

Perła polubiła brąz. Po niezbyt szałowym koźlaku przyszła kolej na Brown Ale. Dzikie Ale – na to piwko zwróciła uwagę brać ze wschodu Polski, bowiem na niej lubelski zakład (to piwo warzy w Zwierzyńcu) przetestował pijalność swojego Brown Ale. Obyci w bojach piwosze raczej nie klęknęli przed nim z zachwytu, z kolei pozostała gawiedź z pewnością została zaskoczona orzechowymi naleciałościami trunku. W końcu Dzikie Ale zawędrowało także na zachód, dzięki czemu trafiło…

N°11.C: angielski deszcz

W zeszłym tygodniu w Krakowie za oknem dominował deszcz i klimat iście wyspiarski. To była dobra okazja na obalenie piwka zainspirowanego brytyjską tradycją. Od początku maja, z krótkimi przerwami, leje. „Czekam”, aż znowu zacznie… Czasami uda mi się ruszyć tyłek na spacer, pobuszować po nieodkrytych terenach miasta, ale ostatnie dni głównie spędzam w pomieszczeniach zamkniętych, dzieląc swój ból z fanami profilu „Czy w Krakowie pada?”. Na szczęście miałem na tę okoliczność…