DWA SMOKI: Wyprawa po Złote Runo

Nad krakowskim niebem znów słońce zajaśniało, albowiem najznakomitszy cech z okolic grodu nektar swój do butelek lać począł. Mroczne to były miesiące dla królewskiego miasta. Pracownia Piwa problem ze swą linią do butelkowania miała, przeto całe dobrodziejstwo lała w kegi. Nie ma co kręcić nosem, wszak dobre piwo w każdej postaci smakować będzie, czy to w karczmie, czy na polu (żadnym tam dworze!), ale każdy piwosz wie, że prawdziwe skarby odkrywa…

HOP SASA: nasze znam, naszemu kadzę

To nie będzie obiektywna recenzja. To próba prześlizgnięcia się po brakach i przyklaśnięcia zaletom nachmielonemu po polsku IPA od AleBrowaru. Polskie chmiele. Podobno był taki czas, że jacyś szaleńcy specjaliści uznawali Lubelski za jeden z najlepszych na świecie – a bo to ładnie pachniał i miał miłą goryczkę. Nie mam zamiaru kłócić się z ekspertami, jednak moje podniebienie i nos podpowiadają mi zupełnie co innego. Że w jasnych, nachmielonych polskimi odmianami piwach nie dzieje się…

ROGUE XS IMPERIAL RED ALE: duma Oregonu

W mojej prywatnej klasyfikacji amerykańskich stanów, w których chciałbym mieszkać, Oregon od dawna znajduje się na pierwszym miejscu. I to nie tylko ze względu na drużynę Portland Trail Blazers, której kibicuję. Kibicuję Odkrywcom odkąd sięgam pamięcią i bardzo cieszy mnie fakt, że w NBA znów radzą sobie całkiem nieźle. Jednak Oregon, a w szczególności Portland lubię także ze względu na tamtejszą muzykę (to prawdziwe zagłębie alternatywy, nie tylko gitarowej), Stephena Kinga oraz… chmiel i browary. Umiejscowiony na północno-zachodnim krańcu USA…

KING OF HOP: poddani różnych królów

Z etykiety King Of Hop, Pale Ale z AleBrowaru, szczerzy do nas zęby gość Elvisopodobny. Według mnie powinien się na niej znaleźć Bob Dylan – prawdziwy król piosenki. Gdybyśmy przyglądnęli się listom przebojów, Elvis Presley oczywiście zdystansowałby Boba w przedbiegach, jednak to właśnie Robert Zimmerman jest prawdziwie długowiecznym i ponadczasowym muzykiem, bardziej wszechstronnym od przystojniaka z Memphis. Klasy tekstów nawet mi się nie chce porównywać. W tę…

JASNY GROM: niech będzie postrzelony

Jak grom z jasnego nieba na mapie Polski wyrastają kolejne browary rzemieślnicze. Wśród nich – Perun. Rozwój polskiego rynku browarów rzemieślniczych cieszy mnie i interesuje nie tylko z powodu nowych napojów, lecz także ze względu na nazwy i etykiety piw. Na Atak Chmielu i Rowing Jacka gawiedź prędzej czy później zwróciłaby uwagę, ale nie da się ukryć, że oryginalna aparycja i marketingowa otoczka zrobiły swoje. Głowią się więc browarnicy jak tu ciekawie nazwać…

CZORNY MIŚ: mistrzowski wungiel w płynie

Gdyby nagle lato okazało się nie tak gorące, jak go zapowiadają, Kopyr i Browar Widawa śpieszą z rozwiązaniem – płynnym paliwem o nazwie Czorny Miś. Oczko odpadło temu misiu, przez co nie trudno znaleźć inspirację dla głównego bohatera etykiety najnowszej propozycji. Jedno z najważniejszych zwierząt w rodzimej kinematografii zostało przez Kolaborantów przywdziane w górniczy mundur, kojarzący się raczej z Barbórką, niż wakacjami. To wszystko z powodu stylu, jaki obrali –…

LUCKY BASTARD: z dedykacją dla Luisa Suareza

Tytuł największego dupka tegorocznego Mundialu zdobywa Luis Suarez. Na tę okoliczność mam dla niego odpowiednie piwo – Lucky Bastard Imperial Porter. Urugwajski piłkarz jest szczęściarzem – dziewięć meczów zawieszenia to za jego zwierzęce zachowanie tyle co nic. Fakt, że zgryźliwa akcja napastnika nie skutkowała czerwoną kartką i dożywotnią dyskwalifikacją na arenie międzynarodowej za recydywę, nasuwa mi myśl, że Suarez urodził się pod szczęśliwą gwiazdą. Dupek…