Hop Hooligans i komnata nowych chmieli

Testuję jeden browar, dwa piwa i cztery nowe chmiele od Yakima Chief Hops. Warto na nie czekać! Koleżków z Hop Hooligans przedstawiać Czytelnikom mojego bloga przedstawiać nie muszę. Ich piwa poznałem w 2017 r. w czasie wakacji, z samą ekipą zbratałem się w 2018 r., a w 2019 r. uwarzyłem (z Brokreacją) dwa kooperacyjne piwa. W tym miałem wizytować Bukareszt ponownie, na festiwalu, który współorganizują, ale sami wiecie co pokrzyżowało te plany. Hop Hooligans od pierwszej styczności…

NUTA DO PIWA #61: nowe życie

Płyt kilka, o zawartości zapowiadającej powrót do formy artystów, o których medalowych aspiracjach nieco zapomniałem. Nadmienię tylko, że to zapomnienie niekoniecznie wynika ze spadku formy formacji, a mojej nieuwagi. 😉 DEFTONES „Ohms” Chciałbym, żeby moja przyszła żona była jak Deftones, tzn. by po ponad ćwierć wieku potrafiła mnie czymś zaskoczyć. Czymś, czego nie oczekiwałem. Od kolegów z Sacramento nie wymagałem, by nagrali płytę ocierającą się o wybitność, gdyż miałem przekonanie, że najlepsze już dawno za nimi.…

A’la Grodziskie 2020: powrót do początków – relacja

Czyli Żywiec, Zdrój i Czes znów razem na jednej warzelni pichcili takie dziwne lekkie piwo pachnące ogniskiem. Browar Pinta, Wieprz, 7.07.2020 r. Trudno oceniać rok w jego połowie, acz sądzę, że dla większości z nas to najpewniej najdziwniejsze Anno Domini w żywocie, a już na pewno: w jego piwnej części. Jako optymista staram się zawsze szukać dobrych stron każdego wydarzenia i niewątpliwie lockdown też takie posiada. Ja…

NUTA DO PIWA #60: dobre skutki lockdownu

Pięć płyt, których albo by nie było, albo ukazałyby się później, gdyby nie pandemia. THIS WILL DESTROY YOU „Vespertine” Historia tego albumu jest dość ciekawa. Otóż materiał powstał w 2017 roku na zamówienie Jordana Khana – podobno znanego szefa kuchni, zdobywcy dwóch gwiazdek Michelina, który w rzeczonym roku otwierał kolejny lokal w Culver (Kalifornia). Facet chciał uświetnić swoją nową miejscówkę własnym soundtrackiem. Materiał pewnie by się nie ukazał na płycie, gdyby nie zawieszenie…

Słód owsiany w teorii i praktyce

Czyli skąd się wzięła popularność tego koleżki w najmodniejszych Ipkach? Gdy przeczesuje się piwowarski internet w poszukiwaniu informacji na temat słodu owsianego, Google zazwyczaj albo wypluwa hasło „Stout owsiany”, albo kieruje nas do dyskusji na Piwo.org z 2010 roku, zaczynającej się od pytania „Używał ktoś z was słodu owsianego?”. Mimo więc wielowiekowej tradycji stosowania podłużnego zboża do produkcji piwa, jeszcze dekadę temu nasi rodzimi piwowarzy dopiero się z nim zaprzyjaźniali.…

NUTA DO PIWA #59: wydanie umiarkowanie przyjemne…

… natomiast satysfakcjonujące, o ile ma się nie po kolei w głowie i lubuje się w muzycznej zgniliźnie. ORANSSI PAZUZU „Mestarin Kynsi” Ależ ten album jest cudownie brzydki. Ależ surowy, brudny, plugawy, męczący. Zaklęty w mantrycznej elektronice, nakładanej na metodycznie powtarzane riffy i cmentarny gardłowy skrzek. Z każdą płytą Oranssi Pazuzu przesuwa granicę odrazy, staje się coraz bardziej nieprzyjemne, jakby wbijało coraz głębiej igłę pod paznokieć. Czytając taką…

Marzec w Wiedniu

Czyli porównanie dwóch stylów piwnych na bazie teorii i niekoniecznie wzorcowych przykładów. Nie wszystko, proszę Państwa, musi być w życiu sexy. Nie wszystko wspaniałe i ekscytujące. Czasami coś spokojnego, grzecznego, klasycznego także potrafi dać odrobinę radości i bezgłośnie towarzyszyć przyjemnemu wieczorowi. Z powyższego założenia wyszedłem, kupując trzy piwa będące bohaterami dzisiejszego tekstu. W miniony weekend nielegalnie przedostałem się do domu rodzinnego, a że w bliskim sąsiedztwie owego znalezienie…