HARDCORE IPA: Wyższy poziom hardcore’u

Za co kochamy hardcore? Za krótkie, bezpretensjonalne kompozycyjne strzały, za ostry język i jeszcze bardziej agresywną otoczkę. Nie dziwię się, że imperial IPA ze szkockiego browaru Brew Dog dorobiło się takiej nazwy. Łomot, jaki może sprawić niezbyt obytemu z mocnymi piwami konsumentowi, jest wprost cudowny. Gdy poczęstowałem moją koleżankę łykiem granatowego z etykiety Brew Doga, ta ku mej uciesze pięknie wykrzywiła buzię i wydobyła z siebie głośne „ble!”.…

KLASZTORNE: Gdybym miał wstąpić do zakonu…

… to udałbym się do Belgii i został trapistą. Znalazłbym co najmniej kilka powodów, dla których przyłączyłbym się do tego zgromadzenia. Wydaje mi się, że skoro ktoś wybiera życie w habicie, to powinien totalnie oddać się stanowi zakonnemu. Trapiści, którzy wywodzą się z cystersów, słyną z tego, że ich reguła należy do najostrzejszych i najbardziej wyizolowanych. Jednak skubańcy znaleźli sposób na rozrywkę i zajęcie. Obok modlitwy i kontemplacji postanowili warzyć piwo. Nie chcę…