SABAT CZAROWNIC: w drodze na zlot

Październikowe spotkanie kobiet na miotłach, szczycących się spiczastymi brodami i brodawką na nosie, odbył się we Wrocławiu, Jedną z nich spotkałem tuż przed sabatem. Czarownica zaskoczyła mnie różowymi elementami wdzianka oraz kotem, który łypał na mnie spod jej koszuli. Byłem przekonany, że panie magiczne zostawiają swą zwierzynę w domu, by któraś z koleżanek przez przypadek nie ugotowała jej w wielkim, magicznym garze. Tym razem dziewczyny nic nie gotowały, gdyż każda za pazuchą trzymała napój…

FREESTYLE ALE: od eksperymentu do klasyki

„Oryginalny znaczy lepszy” – tę zasadę od jakiegoś czasu z konsekwencją wdraża w życie Browar Na Jurze.  Efektem kolejnej zabawy jest tym razem piwo nad wyraz bliskie klasyki. Odkąd właściciele warzelni z Zawiercia dowiedzieli się, że Pinta część swojego zapotrzebowania będzie realizowała w Zarzeczu, zaczęli kombinować jak utrzymać wizerunek czołowego eksperymentatora polskiego kraftu. Zamiast ściągać do siebie kolejny obcy browar, postawili rozszerzyć własną ofertę o kilka…

DWUDZIK: odyniec buszuje w parku

Kochający Belgię browar Gzub powraca z piwem, którego pozazdrości mu każda ekipa w naszym kraju. Załoga z Wielkopolski już od początku swojego istnienia bardzo mnie zafrapowała. Raz, że zaczęła od belgijskiego stylu (oświećcie mnie, jeśli się mylę, ale wydaje mi się, że żaden polski browar tak nie startował). Dwa, że swoją kontraktową przygodę nie rozpoczęła od Polski, a od zagranicznego browaru. Gzub wybrał – a jakże – Belgię, konkretnie browar Brasserie…

ARBOR TRIPLE HOP 18: chmury na zachodzie

Odkryłem swoją nową namiętność: podziwianie wschodu lub zachodu słońca z dachu opuszczonego parkingu, podlane dobrym piwem. Niektórzy inwestorzy nie liczą się z kosztami – kupują teren, rozpoczynają budowę i mają nadzieję, że jakoś dociągną ją do końca. Chyba najsłynniejszą taką inwestycją w kraju jest Szkieletor, który straszy już kolejne pokolenie krakusów. Wrocław aż tak efektownego martwego budynku nie ma, za to znajdzie się kilka niedokończonych, które są…

GRÓD KRÓLA: władca uwędzony

Król pobłogosławił, poddani uwarzyli. Polska duma narodowa wreszcie powstała w piotrkowskim zamku Jana Olbrachta. Grodziskie – gatunek, który na światło dzienne po dłuższej nieobecności wyciągnięto jakieś trzy lata temu, w przeciągu ostatnich kilkunastu miesięcy na dobre zakotwiczyło w świadomości piwoszy. Wzięły się za niego liczne polskie browary (by wspomnieć Pintę, Pracownię Piwa czy Artezana), warzy się go już w USA, a BJCP w najnowszym rozdaniu swojego przewodnika po stylach,…

STEVE: dobrze napakowany lager

Rewolucjoniści na dobre przeprosili się z lagerem i co więcej – potrafią sprytnie połączyć klasykę z nowoczesnością. Do tego grona dołączył browar Wąsosz, który do udziału w zabawie zaprosił koleżkę z Ameryki, Steve’a. Postęp w świecie polskiego piwowarstwa dokonuje się w naprawdę imponującym tempie. Jeszcze pół roku temu blogerzy (też do nich należałem), piwowarzy i inny komentatorzy przepuszczali gromki hejt na instytucję lagera, twierdząc, że to chyba niemożliwe, by przywrócić mu dobrą…

HADES GONE WILD: karuzela doznań

Imperialny stout leżakowany w beczce i w dodatku przeżarty przez Bretty. Czego więcej może chcieć piwny freak? Hades Gone Wild. Odkąd tylko browar Olimp podał informację o tym piwie, Polskę zalała fala śliny wyciekającej z ust piwoszy. Już podstawowa wersja Hadesa cieszyła świetnym aromatem i zapachem, więc po edycji leżakowanej w dębowej beczce po winie i to w dodatku refermentowanej przez dzikie drożdże, można było oczekiwać prawdziwej orgii. O tym, jak powstał ten…