BEER GEEK MADNESS 2: Multirecenzja piw cz. 1

Ponad 40 piw, kilkanaście premier, a tylko kilka godzin i jedna głowa. Na Beer Geek Madness 2 trzeba było przekroczyć granicę wytrzymałości ku chwale ojczyzny, co niniejszym uczyniłem. Życie pasjonata piwa nie jest łatwe. Wybierając się na festiwal piwny chcesz zdegustować tyle ciekawostek, ile zdołasz, przy jednoczesnym zachowaniu trzeźwości. Że też cholera w wyniku fermentacji musi powstawać alkohol… Ale czego nie robi się dla własnej satysfakcji…

SO FAR SO DARK, HARD BRIDE: zaślubiny

Zdrada przyszłego małżonka boli najbardziej. Przekonał się o tym Pan Młody z Pomorza, co to z podwarszawskim Rzemieślnikiem potajemnie harcował. Miało być huczne wesele. Miała być miłość do grobowej deski. Zostały tylko płacz, zgrzytanie zębów i halucynacje z niedożywienia. A było to tak… Niezbyt urodziwa Panna Młoda, której znakiem charakterystycznym był nieco przerośnięty zgryz, ukradkiem przedostała się na wieczór kawalerski swojego przyszłego męża. W wynajętej hali w Gościszewie stado…

1978: Champion trzy lata później

Grand Champion Birofiliów 2012 powraca, choć w konfiguracji zupełnie niespodziewanej. 15-16 czerwca 2012 roku – te dwa dni odbywającego się w Żywcu festiwalu Birofilia, połączone z jubileuszowym X Konkursem Piw Domowych, z pewnością zostaną w pamięci Andrzeja Millera na zawsze. Spośród ponad 370 piw uwarzonych w takich stylach, jak AIPA, Barley Wine czy Quadrupel tytuł Grand Championa zdobył, wydawałoby się, niezpozorny koźlak wędzony. Nie wiem, czy sędziowie i Grupa Żywiec…

AMERICAN BITTER: konszachty z diabłem

Piwna rewolucja to przełamywanie granic, także tych sprzętowych. Dla ludzi, którzy mają fach w ręku i olej w głowie nie ma w tej materii rzeczy niemożliwych. Ot, na ten przykład są w stanie uwarzyć niezłe piwo w browarze Koreb. Położony w miejscowości Łask (woj. łódzkie) rodzinny browar Koreb to temat na osobny artykuł. Rodzinna firma zaczęła warzyć piwo jeszcze zanim ktokolwiek usłyszał o rewolucji. Sęk w tym, że jego jakość mówiąc oględnie mocno odbiegała…

MR. HARD’S ROCKS: lany w poniedziałek

Dożyliśmy cudownych czasów, w których picie piwa wyprodukowanego w Polsce może być prawdziwym Świętem. Jednym z przykładów takiego trunku jest Mr. Hard’s Rocks. Czasy przedrewolucyjne to nie tylko bezbarwność aromatu i smaku, ale przede wszystkim brak kultury picia. Nie ma co się dziwić – w końcu komu by się chciało delektować Żubrem czy innym Harnasiem? Jednak wraz z nadejściem pięknych dni dla polskiego piwowarstwa, diametralnie zmieniło się podejście do konsumpcji. Już…

BNJ PORTER BAŁTYCKI: największa amplituda

Wreszcie spróbowałem piwa o prawdopodobnie największym rozstrzale ocen w historii polskiego kraftu. Pochwalę czy będę hejtował? Browar Na Jurze postanowił wypuścić Porter Bałtycki – jeden z pierwszych kraftowych przedstawicieli gatunku. Nic więc dziwnego, że wszyscy fani piwa czekali nań z wywalonym na wierzch ozorem, paskudnie mlaszcząc i oblizując się. Gdy tylko trafił do sprzedaży nastąpiła totalna konsternacja. Takiej różnicy zdań w polskiej piwosferze jeszcze nigdy nie widziałem. Jedno piwo, ta…

PORTER ŁÓDZKI: Bałtyk zapuszkowany

Warto wracać do przedrewolucyjnych polskich piw. Tym bardziej, gdy są tak wyjątkowe jak to. Choć piwnym neofitom trudno w to uwierzyć, jeszcze cztery lata temu nikt o żadnej rewolcie nie słyszał. Piwowarzy domowi coś tam sobie po cichutku warzyli w swych kuchniach, ale uruchomienie masowej produkcji „wynalazków” w stylu AIPA czy RIS nikt nie myślał. W końcu któż miałby je pić? W takiej rzeczywistości najbardziej wartościowymi piwami na polskim rynku były…