DOCTOR BREW AIPA: W kolejce do specjalisty

„Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie” – tako rzecze Pismo. Skoro panowie z Doctor Brew nawarzyli sobie i nam świetnego debiutanckiego piwa, wymagania co do drugiego wzrosły do niezwykle wysokiego poziomu. Czy podołali? Tą wrocławską inicjatywą zainteresowałem się już u zarania jej dziejów, o czym zresztą pisałem przy okazji recenzji jej pierwszego dzieła, niezwykle udanego Sunny Ale. Cieszy mnie każdy nowy…

O Boże, ja biegam!

Tylko krowy nie zmieniają zdania. Po latach stawiania oporu biegom i ja wyruszyłem na podbój świata na dwóch nogach. Powiedzieć, że bieganie mnie nie kręciło, to nic nie powiedzieć. Ten sport cholernie mnie nudził i to z kilku powodów. Najważniejszy to jego indywidualizm. Ja wiem, że można biegać w grupie, ale mnie zawsze kręciły sporty drużynowe, gdzie trzeba stawić czoła nie tylko sobie, lecz także przeciwnikowi i… kolegom z teamu. Druga sprawa, to fakt, że nie odnajdywałem w nim żadnej…

BEVOG BAJA: owsianka na austriackim drzewie

Pamiętam swoje pierwsze wrażenia po wjeździe do Austrii – od razu zakochałem się w jej krajobrazie, który z każdym kilometrem stawał się coraz bardziej górski, ale wciąż zielony. Zachwyciłem się jednak nie tylko urokiem Alp, ale także urodą architektury – w Wiedniu nawet elektrownia wyglądała olśniewająco, w nocy rozbłyskując setkami lamp. Bevog to jeden z tamtejszych mikrobrowarów, funkcjonujący w Bad Radkersburg, malutkiej miejscowości przy granicy ze Słowenią. Kusi – jak wszystko,…

Przeterminowane, czyli jakie?

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Moje gapiostwo zaowocowało możliwością skosztowania przeterminowanego piwa. Postanowiłem czekać z wypiciem sezonowej propozycji browaru Widawa, Winter Ale, do czasu, w którym pojawi się śnieg. Czekałem, czekaaaaałem, aż w końcu ocknąłem się w dniu upływu przydatności trunku do spożycia. W dniu. Czyli, że jeszcze można, prawda, mój browarku? Prawda okazała się nieco bardziej brutalna – piwo już skwaśniało. Byłem bliski poddania…

SMOKED CRACOW: Ku czci smogu

Dożyłem czasów, gdy mogę przyznać, że smog wywarł jakiś pozytywny skutek. Jest nim produkcja piwa. Śmierdzący problem Krakowa, nad którym jakiś czas temu się pastwiłem, jakby zelżał. To za sprawą relatywnie wysokich jak na tę porę roku temperatur – gdy robi się ciepło smog nie zalega już tak nisko nad miastem, ergo rodzi się szansa na odetchnięcie świeżym powietrzem. Może więc Kraków nie jest taki zły? Na pewno ma za to niezły…

„True Detective”: tego właśnie chciałem

Oglądaliście serial „True Detective”? Zawiedliście się końcówką? Ja wprost przeciwnie. [UWAGA SPOILERY] Ta seria była skazana na sukces. Nie dość, że stoi za nią HBO, które nie szczędzi środków na swoje produkcje, to jeszcze jej twórcy idealnie trafili z doborem aktorów do głównych ról. Woody Harrelson, czyli serialowy Marty Hart, błysnął niedawno w filmie „Game Change” oraz przypomniał się popcornowym wizytatorom kin za sprawą „Igrzysk śmierci”. Z kolei…

DOBRY WIECZÓR: umówiłem się z Nią na dziewiątą

A gdyby tak na randez vous z Ukochaną przytargać nie butelczynę wina, a dobre piwo? Zalew rynku przez moczopodobne premium lagery, plejady januszy z brzuchem zasłaniającym im świat, studenci nawaleni jak tramwaj w godzinach szczytu – oto z czym ma prawo kojarzyć nam się piwo. Nie po to jednak mamy rewolucję, by nie zmienić tego punktu widzenia. Tym bardziej, że browar jest napojem szlachetnym i tak urozmaiconym, że zawsze znajdziemy jakiegoś pasującego do danej okazji. Pisałem…