Oddech

Po dwóch i pół roku nieustannego pisania pora na tydzień odpocząć od bloga. Rytm. Gdy rozpoczynałem pisanie bloga w lutym 2014 roku zadałem sobie pytanie, w jaki sposób chcę się wyróżnić na tle innych kolegów i koleżanek piszących o piwie. Ponieważ wtedy moja wiedza nie pozwalała mi na szarżowanie z tekstami zawierającymi specjalistyczne informacje, postawiłem właśnie na rytm. Cykliczność. Jeden tekst dziennie, codziennie. Wyniosłem takie podejście jeszcze z dziennikarstwa. Wartościowy…

Światowe Dni Młodzieży – krótki apel

Dziś w Krakowie rusza jedno z największych wydarzeń, jakie organizował nasz kraj w ostatnich latach. Może by tak przez ten tydzień, zamiast na szukaniu minusów, skupić się na jego dobrym przeżyciu?  Wszyscy macie rację.  Gdy przeglądam wpisy moich znajomych z Krakowa (i nie tylko) na Facebooku, doskonale je rozumiem i w pewnym sensie popieram. Najazd kilkuset tysięcy młodych osób (według ostatnich danych zarejestrowało się ok. 360 000 uczestników) to wyzwanie dla…

Polędwiczki wieprzowe w słodkim sosie

Proste i szybkie w przygotowaniu, za to niezwykle smaczne i niecodzienne. Polędwiczki wieprzowe w słodkim sosie idealnie sprawdzą się jako danie do ciemnego piwa. Jestem tym specyficznym typem człowieka, który lepiej (i więcej) gotował na studiach. Wtedy jeszcze miałem czas i ochotę bawić się w kuchni, dziś najczęściej stołuję się na mieście. Gdy więc jakiś czas temu napisała do mnie Ela Lucińska-Fałat z Hoppiness w temacie „wieczorku autorskiego” w stołecznym multitapie, nie wiedziałem,…

Piwne DIY, czyli zmartwychwstanie pewności siebie

Poczucie własnej wartości każdego faceta zmartwychwstaje, gdy jest w stanie zrobić coś całkowicie samodzielnie. Mój Tatko był człowiekiem doprawdy wszechstronnym. Znakomicie rysował, świetnie pisał, wyśmienicie liczył, a w dodatku perfekcyjnie znał się na elektronice. W czasach komuny sporo kasy zarobił sprzedając wzmacniacze gitarowe własnej produkcji. Ba, kiedyś na strychu znalazłem gitarę, którą sam poskładał. Niestety, czas tak mocno ją zdezelował, że jedyne, co można było…

VINERY I: wieczór włoski

Nie samym piwem żyje człowiek, lecz także i nektarem z winorośli płynącym. Szczególnie, gdy ów zamknięto w płynie daleko bardziej szlachetnym od marki Komandos. Kilka tygodni temu napisał do mnie ziom ze studenckich czasów – Krzysiek (właśnie zdałem sobie sprawę, że chyba ze 40% znajomych opisywanych na blogu nosi to imię, przez co bardziej uważny Czytelnik może poczuć się skonfundowany). Wraz ze swą małżonką, Asią, organizował kolejny wieczór z winami, tym…

Drugie urodziny bloga – podsumowanie

Broda dłuższa, włosów jakby mniej, lat więcej, ale zapał niezmiennie ten sam. Z pomocą Opatrzności i Waszą blog Jerry Brewery kończy dwa lata! Wypada mi zacząć jak w poprzednim roku: nie spodziewałem się. Nie sądziłem, że ta strona przerodzi się w coś więcej, niż tylko w zsyp na moje wynurzenia, które będę czytał ja i ewentualnie kilkoro znajomych. Tymczasem okazuje się, że adres jerrybrewery.pl lubi już blisko 1300…

Kawowe eksperymenty

Czy z kawy, która leżakowała w RISie przez dwa tygodnie da się jeszcze coś wycisnąć? Postanowiłem to sprawdzić! Jak już wam opisywałem, zdecydowaliśmy z Kokosem, by naszemu Imperial Stoutowi towarzyszyła kawa, której zadaniem było podbicie aromatu i delikatne wpłynięcie na smak. Wybrałem się więc pewnego pięknego dnia do jednej z krakowskich palarni kawy, by zakupić 50g Etiopia Yirgacheffe. Zdecydowałem się na nią, ponieważ bardzo odpowiadał mi jej aromat, a poza tym –…