PANEL DEGUSTACYJNY: Sake

Ryżowy alko­hol cią­gle pozosta­je dla mnie niezgłębioną tajem­nicą, ale wykon­ałem już pier­wszy krok, by ją odgad­nąć. Mówiąc szcz­erze jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do Sake, głównie za sprawą moich zna­jomy­ch, którzy kiedyś tam próbu­jąc kilku reprezen­tan­tów stwierdzili, że to alko­hol mało sza­łowy i bez­namięt­ny. Inni jeszcze wspom­i­nali, że wali spirolem. Obie grupy miały rację, gdyż pospo­lite Sake, pro­dukowane w chorych iloś­ci­ach, porówny­wany­ch z kon­cer­nowym Lagerem dalekie jest…

Trzecie urodziny bloga Jerry Brewery

Najważniejszy, najbardziej inten­sy­wny, ale i zwieńc­zony najwięk­szymi sukce­sami rok mojej dzi­ałal­noś­ci piwnej właśnie dobiegł koń­ca. Dzięku­jąc Wam za wspar­cie, zapraszam na pod­sumowanie 5 najważniejszy­ch wydarzeń z tego okre­su. Muszę Wam się do czegoś przyz­nać: pisząc zeszłoroczne pod­sumowanie po głowie chodz­iła mi myśl, że być może jest ostat­nim. Najzwycza­jniej w świecie powoli traciłem motywację. Oprócz kilku, nie ukry­wam, satys­fakcjonu­ją­cy­ch wykładów w moim bloger­skim życiu nic spec­jal­ne­go się…

NBA GLOBAL GAMES: Londyn, czyli tam i z powrotem

W 39 godz­in do Wielkiej Bry­tanii na mecz i piwo, czyli jak w prosty sposób spełnić dziecięce marzenia. Gdy 10-let­ni Jer­ry po raz pier­wszy obe­jrzał mecz NBA (z odt­worzenia, a jakże), z miejs­ca zakochał się w amerykańskiej koszyków­ce. Michael Jor­dan i jego Chicago Bulls wygry­wali wtedy po pasjonu­ją­cym poje­dynku z Utah Jazz i zdoby­wali mis­tr­zost­wo ligi. Magii całe­mu wydarze­niu dodał seans z filmem „Kos­miczny Mecz”, po którym Jer­ry postanow­ił, że kiedyś pojedzie na mecz…

50 faktów o mnie

1000 postów na blogu to okaz­ja, by spełnić jeden z obow­iązków blogera. Zapraszam na 50 cieka­wostek o mojej skrom­nej oso­bie. Nie wiem, kto wykre­ował tę modę, ale fak­tem jest, że więk­szość moich ulu­biony­ch YouTu­berów (i część piszą­cy­ch) od pewne­go cza­su wrzu­ca filmy/teksty pod tytułem “XX fak­tów o mnie”. Pomyślałem więc sobie, że na tak ważne wydarze­nie, jak 1000 postów na blogu Jer­ry Brew­ery (ten jest dokład­nie 1000.) także wrzucę podob­ne…

VINERY II: Bałkany

Gdy Wy balowal­iś­cie w Cieszynie, ja — wraz ze zna­jomymi — osusza­łem kole­jne butelki dobrych win, tym razem z Bałkanów. Pamięta­cie? Pod koniec lute­go wybrałem się do zioma Krzyśka i jego małżonki Asi na Wieczór z Winem, by spróbować sied­miu spec­jałów z Włoch. Para wraz ze swo­ją ekipą podob­ne spotka­nia orga­nizu­je już od dłuższe­go cza­su, ja zaś zade­bi­u­towałem na nich w tym roku. Ot, warto spraw­iać wraże­nie osoby, która ma poję­cie…

Budapeszt: Nad pięknym brudnym Dunajem

Europe­jski poziom życia i przepięk­na architek­tu­ra kon­tra królest­wo bez­dom­ny­ch i bohomazy na ścianach. Budapeszt to jed­no z najbardziej kon­trastowych miejsc w jakich byłem. Tegoroczny urlop zaplanowałem właś­ci­wie tuż przed jego rozpoczę­ciem. W czer­w­cu trafiła mi się okaz­ja kup­na samo­chodu, z której łapczy­wie sko­rzys­tałem z pożytkiem dla kom­for­tu lecz uszczer­bkiem dla finan­sów. Wol­ne musi­ałem więc przyszykować w wer­sji „inclu­sive bard­zo niewiele, bard­zo niedaleko”. Z odpowiedz­ią na pytanie „gdzie jechać”…

Oddech

Po dwóch i pół roku nieustan­nego pisa­nia pora na tydzień odpocząć od blo­ga. Rytm. Gdy rozpoczy­nałem pisanie blo­ga w lutym 2014 roku zadałem sobie pytanie, w jaki sposób chcę się wyróżnić na tle inny­ch kolegów i koleżanek piszą­cy­ch o piwie. Ponieważ wtedy moja wiedza nie pozwalała mi na szarżowanie z tek­stami zaw­ier­a­ją­cymi spec­jal­isty­czne infor­ma­c­je, postaw­iłem właśnie na rytm. Cyk­liczność. Jeden tek­st dzi­en­nie, codzi­en­nie. Wyniosłem takie pode­jś­cie jeszcze z dzi­en­nikarst­wa.…