Sport w TVP = Shit

Od kilku lat nie mam w domu telewizora i zupełnie nie odczuwam z tego powodu pustki. Nie wiem, czy macie podobne wspomnienia i obserwacje, ale mam wrażenie, że w latach 90. czarne pudło było centralnym punktem każdego domostwa. Biedny czy bogaty, z miasta czy ze wsi – każdy na środku największego i najbardziej reprezentatywnego pokoju trzymał telewizornię. Zresztą u niektórych znajomych – jak zauważam – ta praktyka obowiązuje do dziś. Oczywiście, w mym rodzinnym domu…

10 gier, które wywarły na mnie wpływ

Były książki, pora na gry komputerowe. Oto dziesięć tytułów, które wywarły na mnie największe wrażenie i sprawiły, że pokochałem wirtualną rozrywkę. Gry komputerowe to prawdopodobnie najdoskonalsza forma sztuki. Serio – nie przesadzam. Łączą w sobie i obraz, i muzykę, i wciągającą fabułę. Co jednak najważniejsze – są sztuką najbardziej interaktywną, zabierają odbiorcę w samo centrum wydarzeń, a nie tylko każą przyglądać się wszystkiemu z boku. 10 KSIĄŻEK, KTÓRE WYWARŁY…

GTA V – powtórka z rozrywki

Blisko dwa lata po premierze piąta odsłona „Grand Theft Auto” trafiła w moje łapy. I znów poczułem się jak student. Miałem to „nieszczęście”, że ominął mnie fenomen pierwszych, jeszcze dwuwymiarowych części „GTA”. Za ich powstania byłem jeszcze szczylem, mój komputer nie miał dostępu do internetu, a z gier odpalał tylko takie, które mieściły się na dyskietce, góra trzech.. Gdy jednak starszyzna plemienna zlitowała się nade mną (i sobą także), kupując…

Mój pierwszy miesiąc z MacBookiem

Stało się! Od kilku tygodni jestem użytkownikiem laptopa upstrzonego znaczkiem nadgryzionego jabłka. Czy jest się czym jarać? Z produktami Apple’a jest u mnie trochę jak z Facebookiem. Gdy zaczął się na niego hajp, ja ostentacyjnie miałem go w dupie. Na cholerę mi kolejna platforma z kolekcjonowaniem znajomych, graniem w durne gry i rozwiązywaniem quizów w stylu „czy chciałbyś z Ziutą przelecieć się balonem?” No pewnie, że bym chciał, ale jakiejś tam…

Internet Explorer is dead

Kolejny relikt mojej młodości odchodzi w zapomnienie. Zaczynam czuć się jak mamut. O rychłym zakończeniu żywota potworka o nazwie „Internet Explorer” mówiło się w środowisku od jakichś sześciu miesięcy. Microsoft obiecywał, że niby już za chwilę, już za momencik stworzy taką jego wersję, która sprawi, że nie podniesiemy szczęk z podłogi, a Firefox, Chrome i Opera odejdą w zapomnienie (przerysowuję). Nic takiego się nie wydarzyło. Niedawno gigant z Redmont ogłosił, że zaprzestaje wspierania…

Quizwanie, czyli jak znów zostałem nerdem

A już myślałem, że nigdy nie trafię na grę, którą będę masakrował na okrągły zegar. Czasy, w których istniały zajęcia pochłaniające mnie bez reszty już dawno minęły. Dziś moją dobę dywersyfikuję pomiędzy pracę (e-marketing), muzykę (słuchanie, pisanie, tworzenie) oraz oczywiście piwo (degustacja, edukowanie się, pisanie bloga). Po drodze muszę coś jeszcze zjeść, pogadać z bliskimi osobami, czasami odchamić się w czasie wyjścia do kina, galerii, knajpki itd.…

Gry pokolenia Y

Ani się obejrzałem, a moim ulubionym grom z dzieciństwa stuknęło 20 lat. Należę do pokolenia, które nie zna życia bez gier komputerowych. Już łażąc w pieluszkach miałem styczność z cudeńkami pokroju Amiga i Commodore 64, które na stanie mieli moi starsi kuzyni albo koledzy. Jak dziś pamiętam emocjonującą rozgrywkę w „Koło fortuny” na tej pierwszej. Zebrało mnie na te przemyślenia przy okazji wertowania kolejnego numeru zmartwychwstałego „Secret Service”,…